W lutym 2026 roku Liz Baker Plosser — była redaktor naczelna popularnego magazynu o zdrowiu, autorka newslettera o wellness — usiadła przy laptopie, otworzyła chatbota AI i opisała mu zwykłymi słowami projekt aplikacji, którą chciała mieć. Żadnego kodu. Żadnego programisty. Żadnych lat nauki. Nim reszta domowników zeszła na śniadanie, miała działające narzędzie. Potem napisała o tym post, który obiegł internet.
Plosser nie jest wyjątkiem. Jest symbolem.
Kiedy budowanie aplikacji stało się rozmową
Jeszcze pięć lat temu stworzenie własnej aplikacji wymagało lat nauki — albo drogiego programisty. Dziś wystarczy wiedzieć, czego się chce, i umieć to opisać. Narzędzia AI przyjmują polecenie w naturalnym języku i zamieniają je w działający kod. Nazywa się to vibe codingiem — czyli tworzeniem oprogramowania poprzez rozmowę z AI, bez pisania choćby jednej linii kodu samodzielnie.
W lutym 2025 roku Andrej Karpathy — współzałożyciel OpenAI i jeden z najbardziej rozpoznawalnych badaczy AI na świecie — opisał na Twitterze, jak spędził weekend, budując kompletną aplikację bez pisania tradycyjnego kodu: po prostu rozmawiał z AI jak z asystentem. Ten post zdobył 4,5 miliona wyświetleń, słownik Collins uznał „vibe coding” słowem roku, a Merriam-Webster dopisał termin do słownika. Rok później wokół tej idei powstała branża warta ponad 8 miliardów dolarów.
A skoro aplikacje może już tworzyć redaktorka magazynu o zdrowiu przy porannej kawie — to co z programistami?
Liczby, które każą się zastanowić
Zanim odpowiemy na to pytanie, warto spojrzeć na kilka liczb — bo rzeczywistość jest bardziej zdumiewająca, niż mogłoby się wydawać.
Dziś 46% całego kodu pisanego przez aktywnych programistów na świecie pochodzi od AI. Microsoft przyznaje, że sztuczna inteligencja generuje już około 30% jego kodu. Google mówi o ponad jednej czwartej. Mark Zuckerberg zapowiada, że w ciągu roku lub dwóch AI będzie pisała większość kodu Mety. Szacuje się przy tym, że 63% użytkowników narzędzi do vibe codingu to osoby bez żadnego przygotowania technicznego — pisarze, marketerzy, studenci, przedsiębiorcy.
To nie jest już eksperyment. To się dzieje.
Dwie prawdy o tym samym rynku
I tu zaczyna się najciekawsza część historii — bo odpowiedź na pytanie „czy AI zastąpi programistów?” jest jednocześnie i tak, i nie. Zależy tylko, kogo pytasz.
Złe wieści dla juniorów. Raporty z rynku pracy są jednoznaczne: zatrudnienie na stanowiskach początkujących programistów spadło w ostatnim roku o 73%. AI przejęło właśnie te zadania, które kiedyś były pierwszym szczeblem kariery — pisanie prostych funkcji, poprawianie błędów, tworzenie szablonowego kodu. Jeśli marzyłeś o tym, by zacząć karierę od podstawowych zadań i stopniowo piąć się wyżej, ta drabina staje się coraz krótsza.
Dobre wieści dla wszystkich pozostałych. 37% programistów mówi wprost, że AI już poszerzyło ich możliwości zawodowe. 74% seniorów przyznaje, że sztuczna inteligencja wzmocniła ich umiejętności techniczne. A połowa twierdzi, że — przy okazji — poprawiła też ich równowagę między pracą a życiem prywatnym. Robią więcej, w krótszym czasie, z mniejszym wysiłkiem rutynowych zadań.
Jak to możliwe, że to samo narzędzie jednych wypycha z rynku, a innym otwiera nowe drzwi?
Paradoks nożyc
Odpowiedź kryje się w paradoksie, który ekonomiści obserwują od lat przy każdej wielkiej zmianie technologicznej: im taniej i łatwiej coś produkować, tym więcej tego świat potrzebuje.
Kiedy drukarki przestały być ręcznym rzemiosłem i stały się maszynami, nie skończyło się zapotrzebowanie na słowo drukowane — wybuchło. Kiedy kalkulatory weszły do biur, nie zwolniono księgowych — zatrudniono ich więcej, bo nagle firmy mogły liczyć rzeczy, których wcześniej nie opłacało się liczyć.
Tak samo dzieje się z oprogramowaniem. Morgan Stanley szacuje, że rynek tworzenia oprogramowania będzie rósł w tempie 20% rocznie, osiągając 61 miliardów dolarów do 2029 roku. Im łatwiej pisać aplikacje — tym więcej aplikacji świat chce mieć. Im tańsze tworzenie oprogramowania — tym więcej firm decyduje się je tworzyć. Nożyce się otwierają: AI zabija pewne stanowiska i jednocześnie pompuje popyt na nowe.
Kim będzie „programista” za pięć lat?
65% doświadczonych programistów spodziewa się, że ich rola zostanie w 2026 roku przedefiniowana. Konkretnie: 74% z nich mówi, że zamiast pisać kod, będzie projektować rozwiązania techniczne. Połowa — że skupi się na strategii i architekturze. Mniej pisania, więcej myślenia.
Ale pojawia się też zupełnie nowa figura na tej szachownicy: nie-programista, który zarządza AI. Taki jak Liz Baker Plosser, która zbudowała aplikację przy porannej kawie. Albo przedsiębiorca, który bez żadnego zaplecza technicznego testuje pomysł na produkt w ciągu kilku godzin. Albo nauczyciel, który tworzy własne narzędzie dydaktyczne. Bariera wejścia do świata tworzenia oprogramowania nigdy nie była tak niska.
Jedno ale, którego nie wolno pominąć
Byłoby niesprawiedliwe — i nieodpowiedzialne — opowiadać tę historię wyłącznie w jasnych barwach.
45% kodu generowanego przez AI zawiera luki bezpieczeństwa. Analiza blisko 1 700 aplikacji stworzonych w narzędziach do vibe codingu wykazała, że co dziesiąta miała krytyczne błędy narażające dane użytkowników. Redaktorka od wellness może zbudować aplikację przed śniadaniem — ale czy będzie ona bezpieczna dla osób, które zaczną jej używać? Niekoniecznie.
Vibe coding to potężne narzędzie. Ale jak każde potężne narzędzie — wymaga odpowiedzialności. AI piszące kod nie jest magicznym rozwiązaniem wszystkich problemów; jest wzmacniaczem: wzmacnia sprawność tych, którzy wiedzą, co robią, i wzmacnia błędy tych, którzy nie wiedzą.
Odpowiedź, która zaskakuje
Więc: czy AI zastąpi programistów?
Nie — przynajmniej nie w tym sensie, w jakim zwykle wyobrażamy sobie „zastąpienie”. AI nie sprawi, że programiści znikną. Sprawi, że zniknie pewien typ programisty — ten, który wykonuje mechaniczne, powtarzalne zadania. Na jego miejscu pojawi się ktoś inny: ktoś kto myśli systemowo, rozumie, czego chce, i wie, jak sformułować problem do rozwiązania przez AI.
A przy okazji — drzwi do tworzenia oprogramowania otwierają się dla milionów ludzi, którzy nigdy wcześniej nie uważali się za „osoby techniczne”. Pytanie nie brzmi już: „czy AI zastąpi programistów?”. Pytanie brzmi: kim będziesz Ty w tym nowym świecie?
Dane i statystyki przytoczone w artykule pochodzą z raportów i analiz opublikowanych w latach 2025–2026, w tym z badań: World Economic Forum, Morgan Stanley Research, BairesDev Dev Barometer (Q4 2025), Ravio Tech Job Market Report (2025) oraz analiz branżowych dotyczących rynku AI i vibe codingu (TechTimes, Daily.dev, NxCode). Dane dotyczące udziału kodu generowanego przez AI pochodzą z publicznych wypowiedzi przedstawicieli firm Microsoft, Google i Meta.


