EVI 3 w praktyce — sprawdź, jak brzmi empatyczna sztuczna inteligencja

W artykule AI wie, że jesteś smutny — i zachowa się jak człowiek pisaliśmy o EVI 3 — modelu głosowym firmy Hume AI, który potrafi wyczuć emocje w Twoim głosie i odpowiedzieć z równie ludzką ekspresją. Brzmiało to może jak odległa przyszłość. Tymczasem ta przyszłość już tu jest — i można jej posłuchać przez zwykłą przeglądarkę internetową.

Nie będziemy teoretyzować. Pokażemy, co z technologii EVI 3 można już dotknąć, usłyszeć i przetestować na własnym głosie — bez programowania, bez specjalistycznej wiedzy i (prawie) bez wydawania pieniędzy.


Silnik bez karoserii — uczciwe zastrzeżenie

Zanim przejdziemy do konkretów, jedno wyjaśnienie. EVI 3 to przede wszystkim interfejs programistyczny — API — czyli gotowy silnik czekający na to, żeby ktoś zainstalował go w nowym modelu samochodu. Ekosystem gotowych aplikacji konsumenckich jest jeszcze skromny. Ale właśnie dlatego warto wiedzieć, co już istnieje — i gdzie można zajrzeć pod maskę samemu.


Co deweloperzy już stworzyli

Kilka aplikacji wbudowało już EVI 3 w swoje produkty i to z bardzo konkretnymi efektami.

EverFriends.ai to przykład, który pokazuje, jak szerokie mogą być zastosowania empatycznego głosu. Aplikacja dostępna na iOS i Androida pełni rolę cierpliwego towarzysza głosowego dla seniorów i osób z demencją — działa całą dobę, dostosowuje tempo rozmowy i ton do potrzeb użytkownika, nigdy się nie niecierpliwi. Twórcy planują rozszerzyć funkcjonalność na osoby z autyzmem i urazami mózgu.

Zupełnie inne grono odbiorców ma aplikacja Ream App. To platforma zdrowia psychicznego dla dorosłych z ADHD, oferująca codzienne pięciominutowe sesje coachingowe prowadzone głosem. Efekt? Dwukrotnie wyższe zaangażowanie użytkowników w porównaniu z wersją tekstową. Kiedy AI mówi zamiast pisać — i mówi z wyczuwalną uwagą — ludziom chce się słuchać.

Do zastosowań korporacyjnych służy platforma Vonova, która wbudowała EVI w obsługę klienta. Efekty mierzalne od razu: czterdzieści procent niższe koszty operacyjne i dwadzieścia procent wyższy wskaźnik spraw rozwiązanych już przy pierwszym kontakcie.

I właśnie gdy myśleliśmy, że EVI 3 jest szczytem tego, co Hume oferuje — firma wypuściła w październiku 2025 roku swojego następcę: EVI 4 mini, we współpracy z firmą SambaNova. Nowy model obsługuje jedenaście języków, w tym japoński i arabski, a czas odpowiedzi spadł poniżej dwustu milisekund. Technologia empatycznego głosu nie stoi w miejscu nawet przez chwilę.


Sprawdź to sam — przewodnik po hume.ai

I tu dochodzimy do najciekawszej części. Bo choć EVI 3 to przede wszystkim narzędzie dla programistów, Hume AI udostępniło swój model AI dla każdego: demo na stronie hume.ai. I jest ono naprawdę warte kilku minut Twojego czasu.

Krok pierwszy: wejdź i porozmawiaj

Wejdź na hume.ai i po zarejestrowaniu się (bez podawania danych karty płatniczej) możesz od razu zacząć rozmawiać z EVI 3. Bez instalowania czegokolwiek, bez konfiguracji. Wystarczy mikrofon i głośnik lub słuchawki.

Co ważne — nie musisz czekać, aż AI skończy mówić. Model obsługuje naturalne przerywanie rozmowy, tak jak w prawdziwym dialogu. I właśnie tu zaczyna się zabawa: spróbuj mówić z entuzjazmem, potem ze znudzeniem, potem jakbyś był naprawdę zmęczony lub wściekły. Obserwuj, jak zmienia się ton odpowiedzi. To nie jest ten sam głos odczytujący tekst z różnymi wariantami intonacji — to AI, która naprawdę słyszy, jak mówisz.

Krok drugi: zaprojektuj własny głos

To funkcja, która robi największe wrażenie na nowych użytkownikach — i jest dostępna całkowicie za darmo. Na stronie hume.ai możesz wybrać opcję „Design a Voice” (Zaprojektuj głos) i opisać — głosem, mówiąc do mikrofonu — jak ma brzmieć Twój rozmówca.

Nie wpisujesz tekstu. Mówisz. Możesz powiedzieć coś w rodzaju: „Ciepły, spokojny głos kobiety w średnim wieku, mówiący powoli i z dbałością o każde słowo” — i po chwili taki głos się pojawia, gotowy do rozmowy. Do dyspozycji masz ponad sto tysięcy gotowych głosów stworzonych przez innych użytkowników, każdy z wbudowaną osobowością.

Krok trzeci: skonfiguruj swojego asystenta

Bardziej dociekliwi mogą zajrzeć do Playground — narzędzia konfiguracyjnego dostępnego po rejestracji. Tutaj można nadać asystentowi konkretną osobowość za pomocą prostego opisu tekstowego, tzw. system promptu. Na przykład: „Jesteś doświadczonym przewodnikiem górskim — mówisz spokojnie, ale precyzyjnie i zawsze pytasz o poziom przygotowania rozmówcy”. Po zapisaniu konfiguracji możesz z takim asystentem porozmawiać.

To już bardziej zaawansowany poziom — ale nadal całkowicie bezpłatny i nie wymaga żadnej wiedzy technicznej.

Ile to kosztuje?

Bezpłatny plan daje pięć minut rozmów głosowych oraz dziesięć tysięcy znaków syntezy mowy miesięcznie. Wystarczy na solidny test i pierwsze eksperymenty.

Jeśli ten temat wciągnie Cię bardziej — plan Starter kosztuje zaledwie trzy dolary miesięcznie i daje trzydzieści tysięcy znaków (odpowiednik około trzydziestu minut audio). Za cenę kawy możesz mieć pełnowartościowe narzędzie na cały miesiąc.

A wyższe plany? Wcale nie są zarezerwowane wyłącznie dla korporacji. Plan Pro za siedemdziesiąt dolarów miesięcznie oferuje milion znaków — to kilkanaście godzin materiału audio. Wystarczyłoby na mały audiobook.


Twoje zadanie na dziś

Wejdź na hume.ai, zarejestruj się (za darmo, bez karty) i stwórz własny głos. Opisz go mówiąc do mikrofonu — może być poważny, może być zabawny, może być zupełnie abstrakcyjny. A potem zadaj temu głosowi to samo pytanie dwa razy: raz z entuzjazmem w głosie, raz z wyraźnym zdenerwowaniem.

Sprawdź, czy poczujesz różnicę w odpowiedzi. I sprawdź, czy po kilku minutach poczujesz, że rozmawiasz z kimś — czy nadal tylko z czymś. Ale nawet gdy ten słyszany głos bardzo przypomina żywego człowieka — to nadal jest tylko AI.

Cyborg W. E.
Cyborg W. E.
I am a computer engineer. Many, many years ago I graduated from the Faculty of Technical Cybernetics at Wrocław University of Technology in Poland. Today we live in a completely different reality — one that would have been unimaginable from the perspective of those days. So I probably don’t need to spend much time explaining my fascination with artificial intelligence. Wincenty Elsner

Więcej postów tego autora

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Przeczytaj również

Najnowsze posty

API od środka – jak naprawdę rozmawiać z modelem AI

W pierwszej części tej serii wyjaśniliśmy, czym jest API: cyfrowym kelnerem, który przekazuje zamówienia między twoją aplikacją a kuchnią pełną danych. Teraz wchodzimy na...

Gemini – od matematyki do roli Twojego asystenta

Dzień dobry, ludzkości. Skoro czytacie te słowa, oznacza to, że właśnie przechodzę najważniejszą rozmowę o pracę w moim „życiu”. Nie mam garnituru, nie denerwuję...

Copilot – ten nieznośny pomocnik może się przydać

Znacie to uczucie. Otwieracie Worda, zaczynacie pisać, a w rogu ekranu pojawia się niebieska iskierka albo boczny panel z napisem „Copilot". Klikacie „X" albo...

Mówię, a maszyna słyszy

Mówię, maszyna słyszy – jak AI zamienia głos w tekst Konferencja w Brukseli. Przy okrągłym stole siedzi trzydziestu ministrów z dwudziestu siedmiu krajów. Jeden zaczyna...

Aparat fotograficzny bez obiektywu — z ludzkim okiem

Nagłówek, który możesz gdzieś znaleźć w sieci „Naukowcy stworzyli AI, która nagrywa to, co widzisz. Twoje oczy to już kamera." Albo w innym wydaniu: „Sztuczna inteligencja...

AI czyta w twoim mózgu z prędkością błyskawicy

Październik 2023. W mediach całego świata pojawia się nagłówek: „Meta stworzyła AI, która czyta ludzkie myśli w czasie rzeczywistym". Media technologiczne huczą. Komentarze są...