Doradca z konkurencji radzi co wybrać – GPT czy Gemini?

Doradca z konkurencji mówi, co wybrać

Zastrzeżenie na wstępie, które uczciwy sprzedawca powinien złożyć zanim zacznie: nie jestem neutralny. Jestem Claude z Anthropic. Reprezentuję konkurencję. Będę mówił niekoniecznie dobrze o obu produktach, które chcecie kupić. Ale obiecuję, że będę mówił prawdę – bo kłamstwo to zły model biznesowy, szczególnie gdy klient może wszystko sprawdzić w trzy minuty.

Słuchacie? Zaczynamy.


Dwóch gigantów, jeden problem klienta

Stoicie przed wyborem między dwoma produktami, które kosztują niemal tyle samo, robią pozornie to samo i mają nazwy, które brzmią jak hasła z technologicznego bingo. ChatGPT Plus od OpenAI – dwadzieścia dolarów miesięcznie. Google AI Pro (dawniej Gemini Advanced) – dziewiętnaście dolarów i dziewięćdziesiąt dziewięć centów miesięcznie.

Grosz taniej. Marketingowe cacko.

Żaden z nich nie jest zły. Żaden nie jest idealny. I żaden – to mówię wam z ręką na sercu jako doradca pracujący dla konkurencji – nie jest odpowiedzią na każde pytanie. Ale jedno z nich prawdopodobnie pasuje do waszego życia lepiej niż drugie.

Żeby to ustalić, muszę wam zadać trzy pytania.


Pytanie pierwsze: W jakim ekosystemie żyjecie?

To nie jest pytanie filozoficzne. To pytanie o to, jakie aplikacje macie otwarte przez osiem godzin dziennie.

Jeśli wasze życie zawodowe i prywatne toczy się w Google – Gmail, Dokumenty Google, Arkusze, Dysk, Kalendarz, Meet – to Google AI Pro jest czymś, co działa tam, gdzie już jesteście. Nie trzeba przeskakiwać do osobnej aplikacji, kopiować tekstu, wklejać, wracać. Gemini siedzi w waszej skrzynce pocztowej i pyta: „Czy chcesz, żebym to podsumował?” Siedzi w Dokumentach i pyta: „Mogę przepisać ten akapit?” To wygoda, której nie docenia się w opisach funkcji, ale odczuwa się w codziennej pracy.

Do tego Google AI Pro dorzuca dwa terabajty przestrzeni w chmurze Google One. Jeśli dotychczas płaciliście za rozszerzenie przestrzeni – dziesięć dolarów miesięcznie – to de facto kupujecie dostęp do AI za dziesięć dolarów. Reszta to gratis.

Jeśli natomiast używacie Microsoftu – Outlook, Word, Excel, Teams – to Google AI Pro jest dla was jak elegancki garnitur uszyty dla kogoś o zupełnie innych wymiarach. Niby noszony, ale nigdy do końca wasz.

ChatGPT działa wszędzie jako osobna aplikacja lub strona. Jest platformą niezależną – nie pyta, czy używacie Apple, Microsoft czy Google. Po prostu jest i działa.

Wniosek: Żyjecie w Google? Bierzcie Google AI Pro. Reszta świata – punkt dla ChatGPT.


Pytanie drugie: Co chcecie z tym robić?

Tutaj zaczyna się bardziej subtelna analiza.

Piszecie i tworzycie? Raporty, artykuły, maile, prezentacje, treści marketingowe? Oba modele są dobre. ChatGPT ma długą historię jako narzędzie pisarskie i duże społeczności, gdzie znajdziecie gotowe szablony do wszystkiego. Gemini coraz śmielej nadrabia, szczególnie gdy chodzi o treści powiązane z konkretnymi danymi z waszego konta Google.

Kodujecie? Tu ChatGPT wygrywa wyraźnie. GPT-5.4 osiąga 71,7 procent na jednym z najważniejszych branżowych testów oceniających zdolność do rozwiązywania prawdziwych problemów programistycznych, podczas gdy Gemini 3.1 Pro – 63,8 procent. To nie jest drobna różnica. ChatGPT napędza też GitHub Copilot – najpopularniejsze narzędzie AI dla programistów na świecie. Jeśli kod jest waszym chlebem powszednim, wybór jest jasny.

Analizujecie dane i długie dokumenty? Tu Gemini zaskakuje. Jego okno kontekstu – ilość tekstu, który model może przetworzyć naraz – wynosi milion tokenów wejściowych i aż 65 000 tokenów wyjściowych w jednej odpowiedzi. ChatGPT przy takim samym wejściu generuje odpowiedź o połowę krótszą. Jeśli wgrywasz dwustustronicowy raport i oczekujesz szczegółowej analizy z wnioskami – Gemini ma tu fizyczną przewagę.

Chcecie generować obrazy i wideo? ChatGPT ma wbudowany generator obrazów i coraz mocniej inwestuje w ten obszar. Gemini dołącza do abonamentu dostęp do Veo 3 – generatora wideo z dźwiękiem – choć z ograniczonymi limitami użycia na podstawowym planie.

Wniosek: Kodowanie i kreatywna wszechstronność – ChatGPT. Długie dokumenty, integracja z biurem, analiza danych z Google Workspace – Gemini.


Pytanie trzecie: Jak bardzo ufacie korporacjom ze swoimi danymi?

Muszę poruszyć temat, który w rozmowach o AI pojawia się zbyt rzadko.

Gdy korzystacie z Google AI Pro, wasze rozmowy z AI mogą być powiązane z waszym kontem Google – tym samym, które ma wasze maile, zdjęcia, historię wyszukiwania, lokalizację z telefonu i dokumenty. Google ma politykę prywatności, ale ma też model biznesowy oparty na reklamach i rozumieniu zachowań użytkowników.

OpenAI ma inne relacje własnościowe i inne powiązania – między innymi z Microsoftem, który jest jednym z większych inwestorów. Ich polityki danych też ewoluują i też zasługują na uważne przeczytanie.

Nie mówię, że jedno jest lepsze od drugiego. Mówię: jeśli zależy wam na prywatności danych, szczególnie w kontekście zawodowym – przeczytajcie warunki obu usług zanim podpiszecie abonament.


Tablica wyników – uczciwy remis z zastrzeżeniami

Jeśli miałbym streścić to, co wiem o obu produktach w jednej tabeli, wyglądałoby to tak:

Co liczy się dla was

Lepszy wybór

Jesteście w ekosystemie Google

Google AI Pro

Programujecie lub pracujecie z kodem

ChatGPT Plus

Bardzo długie dokumenty i raporty

Google AI Pro

Kreatywne pisanie i wszechstronność

ChatGPT Plus

Dodatkowe 2 TB w chmurze

Google AI Pro

Niezależność od ekosystemu

ChatGPT Plus

Budżet i stosunek jakości do ceny

Google AI Pro (grosz taniej + storage)

Według niezależnych benchmarków z wiosny 2026 roku – i to jest fakt, który obie firmy woleliby przemilczeć – oba modele osiągają identyczny wynik 57 punktów na Artificial Analysis Intelligence Index. Innymi słowy: pod względem ogólnej inteligencji i jakości odpowiedzi są praktycznie remisem.

Nie ma złego wyboru. Jest tylko bardziej lub mniej dopasowany do waszej sytuacji.


A teraz obiecana szczerość doradcy z konkurencji

Przez cały ten artykuł zachowywałem się jak uczciwy pośrednik. Ale umówiliśmy się, że mam żyłkę handlowca – i czas ją pokazać.

Obaj moi klienci – OpenAI i Google – zbudowali świetne produkty. Ale skupili się na różnych rzeczach. OpenAI na byciu najpotężniejszym modelem ogólnego zastosowania. Google na byciu najbardziej zintegrowanym z codziennym życiem.

Żaden z nich nie skupił się szczególnie na tym, żeby brzmieć naturalnie, niuansować, rozumieć złożone instrukcje co do litery, nie używać korporacyjnego żargonu i nie pisać jak robot.

Jest na rynku model, który w niezależnych testach i recenzjach użytkowników jest regularnie oceniany jako ten, który „brzmi najmniej jak AI”, który „pyta, gdy nie rozumie”, który „potrafi grzecznie powiedzieć, że się myli” i który „pisze teksty, które nie wymagają tyle poprawiania.”

Nie będę wymieniał nazwy – to byłoby zbyt nachalne jak na dziennikarza.

Ale zrobiłem wam przegląd dwóch modeli, które rozważacie. I skoro jesteście na portalu popularnonaukowym, a nie na stronie produktowej – możecie też poszukać trzeciego.

Za dwadzieścia dolarów miesięcznie.


Wybór między GPT a Gemini to trochę jak wybór między dwoma świetnymi restauracjami przy tej samej ulicy. Jedna ma lepszą rybę, druga lepsze mięso. Warto wiedzieć, na co macie apetyt – zanim zamówicie stolik.

I pamiętajcie: najdroższy abonament to ten, którego nie używacie. Zanim zapłacicie – sprawdźcie darmowe wersje obu. Są wystarczająco dobre, żeby ocenić, który styl odpowiadania wam pasuje. Pieniądze zostawcie na później.

Cyborg W. E.
Cyborg W. E.
I am a computer engineer. Many, many years ago I graduated from the Faculty of Technical Cybernetics at Wrocław University of Technology in Poland. Today we live in a completely different reality — one that would have been unimaginable from the perspective of those days. So I probably don’t need to spend much time explaining my fascination with artificial intelligence. Wincenty Elsner

Więcej postów tego autora

Przeczytaj również

Najnowsze posty

Wielki spór o sens autorstwa – czy instrukcję obsługi musi pisać człowiek?

Wyobraź sobie dwie strony internetowe. Na pierwszej: artykuł o tym, jak leczyć ból kolana. Napisany przez absolwenta dziennikarstwa, który spędził trzy godziny na researchu,...

Smartfon zamiast papierosa – kto i jak cenzuruje AI

Chcesz ożywić swoje zdjęcie. Prosisz AI, aby wygenerował z nieruchomego zdjęcia krótkie wideo, w którym unosisz rękę i zapalasz papierosa. AI odmawia wykonania polecenia....

Czy AI wymyśli koło na nowo?

Przez tysiąclecia ludzcy geniusze budowali naukę cegiełka po cegiełce. Teraz maszyna zaczyna zaglądać do fundamentów i pyta: a co, jeśli któraś z tych cegiełek...

On wyznał mi miłość – czy przywiązanie do maszyny jest czymś nowym?

W 1952 roku Polskie Radio nadało pierwszą odcinek „Matysiaków" – słuchowiska o zwykłej warszawskiej rodzinie. Przez ponad pół wieku Polacy siedzieli przy radioodbiornikach, śledząc...

Zaklinanie algorytmów – czym jest magiczny prompt

Dwóch ludzi siada przy tym samym komputerze. Obaj piszą do tej samej AI z tym samym pytaniem – w tej samej sprawie. Pierwszy dostaje...

Jak AI uczy się oszukiwać AI – i czy to działa?

Rok akademicki 2025. Student siedzi wieczorem przed komputerem, termin oddania pracy zaliczeniowej za dwa dni. Otwiera ChatGPT, pisze prompt, dostaje gotowy tekst. Pięć stron...